41
Szlak / Odp: Zapach bzu i agrestu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Yenna dnia Czerwiec 03, 2015, 20:49:27 »Ponownie się do niego przysunęła.
Ręce same powędrowały na zamek i pas od spodni Wiedźmina, choć głowę miała zadartą dziarsko.
- Będziesz tak patrzył i jeno kontemplował, Wiedźminie? Czy miast tego zaczniesz odpokutowywać cały ten rok? Bo widzisz, duża pokuta cię czeka.
Mruknęła, by po chwili zagryźć lekko wargę. Nie nieśmiało, frywolnie, tak jak to miały w zwyczaju podlotki.
Mimo, że tak się przy nim czasem czuła, zagryzienie warg bardziej ukazywało jej pożądanie.
Kobiecie nie wypadało się przyznawać, że samiec wzbudza takie emocje, ale nie przepadała za okłamywaniem się.. Więc szczerze przyznawała w duchu, że Wiedźmin rozpalił ją niczym po znaku Igni.
Ręce same powędrowały na zamek i pas od spodni Wiedźmina, choć głowę miała zadartą dziarsko.
- Będziesz tak patrzył i jeno kontemplował, Wiedźminie? Czy miast tego zaczniesz odpokutowywać cały ten rok? Bo widzisz, duża pokuta cię czeka.
Mruknęła, by po chwili zagryźć lekko wargę. Nie nieśmiało, frywolnie, tak jak to miały w zwyczaju podlotki.
Mimo, że tak się przy nim czasem czuła, zagryzienie warg bardziej ukazywało jej pożądanie.
Kobiecie nie wypadało się przyznawać, że samiec wzbudza takie emocje, ale nie przepadała za okłamywaniem się.. Więc szczerze przyznawała w duchu, że Wiedźmin rozpalił ją niczym po znaku Igni.